SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI! tel:. 501 693 919

 Strona główna / Z praktyki / Jak rozmawiać z bulimiczką o udziale psychoterapii

Jak rozmawiać z bulimiczką o udziale psychoterapii

Rolą dietetyka jest przywrócić właściwe miejsce jedzenia w życiu osoby cierpiącej na bulimie. A nie jest to zadanie łatwe. System wadliwych przekonań na temat jedzenia i jego roli w życiu jest zazwyczaj mocno zakorzeniony. Strach przed utyciem jest tak duży, że usprawiedliwia każde podjęte działanie na rzecz utrzymania wagi w ryzach. I mimo iż, na poziomie racjonalnym osoba zaburzona ma tego świadomość, jej destrukcyjne działania uruchamiane są pod wpływem emocji. Dodatkowym utrudnieniem jest, zazwyczaj występujące niskie poczucie własnej wartości, które zaburza świadomą analizę bieżących zachowań. Osoba ucieka, także przed zaglądaniem wgłąb siebie z obawy, że nie zaakceptuje tego, co tam zobaczy. Dopóki, jednak nie pozna prawdziwych powodów swojego działania, nie zaakceptuje ich - nie będzie gotowa do prawdziwej pracy nad zmianą. Między innymi z tego powodu dietetyk, który chce rozpocząć pracę  z klientką z bulimią - powinien zatroszczyć się o to, aby w pracy wspierał go psycholog, psychoterapeuta. Psycholog, który równolegle pracować będzie z klientką nad wzmocnieniem poczucia wartości, wyrażaniem emocji, relacją z rodzicami, schematami myślowymi itp.

Bulimiczka może jednak nie szukać wsparcia psychologa, przekonana, że jej problem polega tylko na braku kontroli nad jedzeniem, którego nadmiar musi kontrolować ( za pomoc wymiotów, przeczyszczania, ćwiczeń itp). Często jest pewna, że wystarczy jej dobrze ułożony jadłospis, bądź pomoc w ustaleniu, w jaki sposób powinna się odżywiać.  

Moim zdaniem rolą dietetyka,  w pierwszym rzędzie jest edukacja na temat przyczyn zaburzenia oraz zaproponowanie włączenia do zespołu terapeutycznego psychologa, psychoterapeuty. Z mojego doświadczenia wynika, że klientki z niechęcią myślą o głębszej pracy nad problemem, ale w toku rozmowy ( a także psychodeukacji) ich postawa staje się bardziej otwarta na tego rodzaju doświadczenie. Dla mnie pomocne w trudnych rozmowach, jest używanie metafor. Pozwalają rozmawiać o problemie klientki, nie dotykając samej osoby (stosując metaforę można poruszyć jej problem, nie rozmawiając o niej). Dzięki temu klientka analizuje przypadek bliźniaczo podobny do swojego własnego, ale z powodu braku bezpośreniego odniesienia do jej osoby, nie zamyka się na proponowane treści.

Czym jest metafora i dlaczego warto jej używać w praktyce terpeutycznej - przeczytasz - tutaj- 

Jak wykorzystać metaforę w rozmowie o potrzebie pracy z psychologiem.

Głównym celem metafory używanej w tym przypadku, jest pokazanie osobie zaburzonej, na czym polega jej problem, jego złożoność i dlaczego tak ważna jest praca zespołu specjalistów. Następnie zainteresowanie i wciągnięcie jej w rozmowę o problemie. Podmiotem snutej opowieści powinna być osoba przypominająca klientkę, aby ta mogła się z nią utożsamić. Historia powinna być krótka, wiarygodna, zawierać kluczowe dla sprawy elementy i być wstępem do dalszej rozmowy.

Metafory używam zawsze wtedy, kiedy widzę brak zainteresowania ( zdawkowe tak, tak, rozumiem) edukacją ( psychoeukacją ) lub opór. Wówczas proponuję klientce historię, jakże podobną do jej własnej, ubraną w obce szaty. Podczas całej mojej praktyki nie zdarzyło mi się nie wzbudzić, chociazby zainteresowania - a to już dużo, w niektórych przypadkach. jest to bowiem dobry wstęp do dalszej pracy nad postawą klientki.

 

 

 


Powrót
Pracując z rodziną
Nadwaga to nie tylko

Ta strona korzysta z plików cookie. Używając tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Możesz dowiedzieć się więcej w jakim celu są używane oraz o zmianie ustawień przeglądarki. Czytaj więcej »

Projekt i wykonanie - Freeline.