Strona główna / Aktualności / Kiedy specjalista chce bardziej od klienta - analiza przypadku

Kiedy specjalista chce bardziej od klienta - analiza przypadku

Dominika przychodziła do psychodietetyka od kilku miesięcy, od samego początku charakteryzowała się raczej małą motywacją wewnętrzną. To, co skłoniło ją do podjęcia działania, w kierunku zmiany nawyków żywieniowych, to chęć podobania się nowemu chłopakowi. Ponieważ, jednak znajomość dość szybko się skończyła, powód,  dla którego Dominika miała podjąć wysiłek, przestał mieć większe znaczenie.

Dziewczyna zachęcona, jednak pierwszymi sukcesami, postanowiła kontynuować terapię. Siły starczyło, jej na kolejny miesiąc, po którym zaczęły piętrzyć się, przed nią problemy.

Owszem, przychodziła na umówione wizyty, ale za każdym razem rozpoczynała, je usprawiedliwianiem się - dlaczego nie udało się jej  osiągnąć tego, co sobie zaplanowała. Jednego razu rozchorowała się i nie miała siły przygotowywać sobie posiłków, innym razem musiała zostawać w pracy, po godzinach, czy odbywała wyjazd służbowy. Po drodze pojawiły się, także Święta oraz ślub siostry. Każde wytłumaczenie było poparte licznymi dowodami, które miały świadczyć, na rzecz "niewinności" klientki.

Terapeutka musiała, więc być świadkiem, jej udręki ale nie chciała być świadkiem niemym. Dlatego też, za każdym razem, kiedy na drodze Dominiki stawała kolejna przeszkoda - zastanawiała się nad tym, w jaki sposób może, ją pokonać następnym razem. Następnym razem pojawiały się, jednak kolejne przeszkody, których, coraz bardziej zniecierpliwiona klientka, nie potrafiła pokanać. Spotkania polegały, już jedynie na tym, że specjalistka słuchała tłumaczenia klientki, a następnie "motywowała" ją do kolejnych prób, podsuwając coraz, to nowe rozwiązania.

Jedna z takich rozmów brzmiała tak;

- I znów mi się nie udało - powiedziała Dominika

- Proszę o, tym opowiedzieć ? - rzekła terapeutka, po raz kolejny tracąc nadzieję, że coś się w końcu zmieni

- Ostatnio ustaliłyśmy, że będę codziennie wychodzić na 15 minutowy spacer, ale w tamtym tygodniu udało mi się to tylko raz, a w tym wogóle nie byłam.

- Co stanęło Pani na przeszkodzie?

- Nie wiem, chyba nie potrafię zorganizować sobie dobrze czasu. Codzinnie wracałam do domu zbyt późno, żeby gdziekolwiek jeszcze wychodzić.

- To może powinna Pani spacerować przed pracą - zapytała nieśmiało specjalistka

- Żartuje Pani, o której musiałabym stawać ? powiedziała nieco zirytowana

- To może powinna Pani łączyć powrót z pracy ze spacerem .

- Tak raczej się nie da, ponieważ jeżdzę do pracy samochodem.

Przez kilka minut trwała jeszcze wymiana zdań, gdzie stroną aktywną nie była, wcale Dominika. A właściwie aktywnie odrzucała ona wszystkie propozycje wysuwane przez terapeutkę.

Anna, poczatkujący psychodietetyk, często myślala nad, tym przypadkiem. Obwiniała siebie za to, że klientka nie idzie do przodu. Odkąd stanęła w miejscu minęło 3 miesiące. Dominika przychodziła, jednak regularnie, zdawało się nawet, że z przyjemnością i nadzieją, że może w  końcu się uda. Nie potrafiła, jednak wyrwać jej z zakletego kręgu.

W pewnym momencie poczuła, że zależy jej bardziej, na tej zmianie niż klientce, postanowiła jej, o tym powiedzieć.

Czy zrobiła dobrze, czy w takiej sytuacji coś jeszcze może się zmienić ? Co konkretnie powinna powiedzieć Dominice ? Co powinno się zmienić w ich wzajemnych relacjach ?

 

JEŚLI CHCESZ POZNAĆ KOMENTARZE I MÓC KOMENTOWAĆ - ZAREJESTRUJ SIĘ 


Powrót
Zdjęcia

 

Ta strona korzysta z plików cookie. Używając tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Możesz dowiedzieć się więcej w jakim celu są używane oraz o zmianie ustawień przeglądarki. Czytaj więcej »

Projekt i wykonanie - Freeline.